Noworoczne postanowienia i co dalej?

https://pixabay.com/pl/

https://pixabay.com/pl/

 

 

Z Nowym Rokiem nowym krokiem. Czy, aby na pewno??

No, to mamy długo wyczekiwany 2016 pewnie nie przez wszystkich, ale fakt jest faktem i ciężko z tym polemizować.

Od jakiegoś czasu śledząc uważnie media społecznościowe mam nieodparte wrażenie, że powstała swojego rodzaju moda na robienie postanowień noworocznych.

W dzisiejszych czas przecież wszystko musi być zaplanowane, wpisane w kalendarz – masz sobie stawiać cele bliższe i dalsze – jednym słowem żyć od terminu do terminu, przewidywalnie i według schematu. Często nieświadomie ulegamy takiej presji i wyznaczamy sobie różne cele, które później nie realizujemy.

Okazuje się, że większość Polaków nie jest w stanie wytrwać w noworocznych postanowieniach dłużej niż trzy miesiące. Według sondaży przeprowadzonych przez Interaktywny Instytutu Badań Rynkowych w 2014 roku postanowienia noworoczne zrobiło blisko 80 proc. Polaków, jednak tylko 8 proc. z nich je realizuje.

Pisząc to nie chcę Was zniechęcać do robienia postanowień i dokonywania zmian, lecz poszukać przyczyny takiego stanu rzeczy.

Z moich osobistych doświadczeń wynika, że wszystkie postanowienia – nawet te noworoczne można zrealizować – pod jednym warunkiem, że jesteśmy gotowi na zmianę i że wypływa ona z głębi nas samych – to znaczy, że wynika z naszych potrzeb. W przeciwnym razie na nic nasze obietnice i postanowienia.

Zanim zaczniemy wprowadzać zmiany w nasze życie przyjrzyjmy się temu, co nas do tego motywuje, gdyż prawdziwy cel wynika z potrzeby serca oraz przekonania, że nadszedł właściwy moment, aby jej dokonać.

 

Warto odpowiedzieć sobie na pytania:

Czego, tak naprawdę pragnę?
Jak bardzo zależy mi na zmianie i dlaczego?
Co będzie, jeśli pozostanę w tym samym miejscu?
Jak będę się czuł, gdy osiągnę swój cel, a jak gdy go zaniecham?
Kiedy chcę zacząć?
Jakie będą moje pierwsze kroki i jakie kolejne?
Jak się będę zachowywał, gdy pojawią się trudności?
Kogo mogę prosić o wsparcie?
Po czym poznam, że udało mi się dokonać zmiany/ osiągnąć zamierzony cel?

 

Gdyż już mamy głębokie przekonanie, że najwyższa pora by zmienić coś w swoim życiu rozłóżmy sobie cel na małe etapy. Lepiej robić coś małymi krokami, niż porywać się z „motyką na słońce”. Dzięki temu szybciej będziemy widzieć efekty naszych poczynań i istniej duża szansa, że motywacja nie zmaleje. Ważne przy tym jest to, by zmienić złe w nawyki, na te, które nam służą.

Nigdy nie jest za późno na to, by zmienić coś w swoim życiu. Pamiętajmy przy tym, że każda zmiana wymaga determinacji i czasu. Musimy sami wypracować sobie odpowiednią metodę i przysłowiowo sprawdzić na własnej skórze, co nas wspiera, a co nie.

 

Jak mawiał Steve Job – twórca Apple:

„Czy jeśli dziś byłby ostatni dzień twojego życia, to byłbyś szczęśliwy robiąc to, co robisz teraz?”.

To pytanie zadawał sobie codzienne – jeżeli odpowiedź brzmiała nie, to był to dla niego sygnał, że musi coś zmienić.

 

Zostawiam Was z tym pytaniem i trzymam kciuki za zmiany.

 

pozdrawiam

Małgosia

4 Comments

    • Dziękuję bardzo :) polecam się na przyszłość 😉

      Reply
  1. Świetny wpis! Rzeczywiście najpierw trzeba poczuć, że chce się zmiany, a potem działać :) Pozdrawiam

    Reply
    • Dziękuję :) Pisałam na bazie własnych doświadczeń. U mnie tak to właśnie działa :) inaczej nie ma szans 😉 pozdrawiam :)

      Reply

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *