Ciesz się z najmniejszych rzeczy i szukaj radości w prostocie.

Ciesz się z najmniejszych rzeczy i szukaj radości w prostocie.

Są ludzie, którzy nie zauważają małego szczęścia, ponieważ daremnie czekają na duże. Pearl Buck   Życie jest banalnie proste, tylko niepotrzebnie sami sobie je komplikujemy.   Czy nie byłoby łatwiej gdybyś zamiast: Szukała dziury w całym – cieszyła się z drobnych rzeczy, Raniła innych – darzyła ich miłością, szacunkiem i zrozumieniem, Robiła to, co Cię męczy – zaczęła robić to, co dodaje Ci skrzydeł.   Czy nie byłoby o wiele łatwiej zostawić to: Co Ci nie służy, Co Cię denerwuje i męczy, Co spala Cię od środka i powoduje, że Twoja frustracja narasta. Co sprawia, że czujesz się źle.   A w zamian zacząć robić to, co: Sprawia, że chcesz więcej i więcej, Dzięki czemu czujesz, że wzrastasz, Nadaje sensu Twojemu życiu, Daje Ci przeogromną radość w sercu,   Jednym słowem sprawia, że jesteś SZCZĘŚLIWA   Robienie tego, co dla nas ważne, co sprawia nam przyjemność, dzięki czemu mamy uśmiech na twarzy i wdzięczność za to, co mamy i za to, co nas spotyka, to najprostszy sposób do odnalezienia, tego za czym tak nieustannie gonimy.   Ciesz się z najmniejszych rzeczy i szukaj radości w prostocie.   Zawsze we wszystkim mamy wybór. Teraz, dziś, w tym momencie to Ty decydujesz, Ty wybierasz, to od Ciebie zależy jak będzie wyglądało Twoje życie,  TERAZ możesz to zmienić.   Jeśli boisz się dużych zmian, to zacznij od małych kroków.   Przypomnij sobie, Co kiedyś lubiłaś robić, Co dawało ci radość, Jakie miałaś marzenia, Kim chciałaś być jak byłaś dzieckiem?   Życie to zabawa, to ciągle odkrywanie siebie na nowo, więc baw się sobą, baw się życiem – bo każdy z nas ma...
Nie taki diabeł straszny – czyli jak oswoić swoje lęki.

Nie taki diabeł straszny – czyli jak oswoić swoje lęki.

foto: http://pixabay.com   „Strach można po­konać. Jed­nak trze­ba zna­leźć taką siłę, która poz­wo­li sta­wić mu czoła.”   Autor nieznany Mówią: strach ma wielkie oczy i dużo w tym racji. Okazuje się bowiem, że większość naszych leków siedzi w naszej głowie, gdzie urastają do rangi mega problemów. Tam też dochodzi do procesu tworzenia różnych scenariuszy, typu: nie dam rady, nie poradzę sobie z tym, inni zrobią to lepiej ode mnie, mam za mało wiedzy i doświadczenia. Uwielbiamy zamęczać siebie negatywnymi myślami, umniejszać sobie i zastanawiać się, co by było gdyby… Niestety wraz z tym procesem nasze poczucie wartości zamiast wzrastać i dawać nam siłę do działania, maleje – wraz z każdym krytycznym słowem rośnie przepaść między tym, co możliwe i realne do spełnienia, a naszym ego. Przełamać ten zaklęty krąg nie jest łatwo, lecz jest to możliwe. Zanim jednak zaczniemy działać, trzeba poznać wroga, by nazwać rzeczy po imieniu. Dzięki temu odkryjemy, co tak naprawdę powstrzymuje nas przed działaniem i skąd bierze się opór w nas. Proces ten pozwoli nam przypomnieć sobie to, o czym dawno zapomnieliśmy, powrócą do nas stare i być może wymazane wspomnienia dzieciństwa, w których czegoś lub kogoś się przestraszyliśmy i dzięki którym spojrzymy na nasz strach z nowej perspektywy. Kiedy już zobaczymy, co za tym stoi możemy w końcu się z tym zmierzyć. Jednym ze sposobów jest metoda małych kroków, dzięki której stopniowo zaczniemy wychodzić ze swojej strefy komfortu, by oswajać swoje lęki. Jest ona o tyle korzystna, gdyż dzięki stopniowym, małym zmianom w dłuższej perspektywie zobaczymy duże efekty. Jednym słowem mierz siły na zamiary. Inny – bardziej drastyczny sposób, to stanąć twarzą w twarz...
Co dla mnie oznacz żyć pełnią życia?

Co dla mnie oznacz żyć pełnią życia?

foto: pixabay.com     Żyj pełnią życia, pełnią uczuć, daj po­nieść się so­bie i innym, płyń, bieg­nij, błądź, wra­caj, zaw­ra­caj i po­now­nie idź na przód…ŻYJ (Dżusta)       Żyć pełnią życia, to dla mnie cieszyć się każdym dniem niezależnie od pory roku i pogody za oknem. Dawać sobie prawo do chwili słabości i do „niewygodnych” emocji. To cieszyć się z najmniejszych rzeczy, doceniać to co się ma i być wdzięcznym za wszystko, co nas spotyka. Żyć pełnią życia, to akceptować siebie samego w pełni. To dawać sobie przyzwolenie, do popełniania błędów, gdyż dzięki nim wzrastamy. Troszczyć się o samego siebie i dbać o swoje potrzeby oraz umieć wyznaczać swoje granice. Pielęgnować ważne dla nas relacje i umieć rezygnować z tych, które nam nie służą. Żyć pełnią, to odważnie sięgać po swoje marzenia i dążyć do ich realizacji – każdego dnia, krok po kroku.   A teraz zajrzyj w głąb siebie i zadaj sobie pytanie, czy żyjesz tak jak tego zawsze pragnąłeś?   Małgosia  ...
Weź życie w swoje ręce!

Weź życie w swoje ręce!

foto: pixabay.com/   „Pierwszym krokiem w każdej zmianie jest przyjęcie odpowiedzialności za swoje życie. Jak bowiem możemy je zmieniać, jeśli w ogóle nie czujemy się za nie odpowiedzialni?” – Irvin D. Yalom, Wierzę głęboko, że świat, w jakim żyjemy daje nam nieograniczone możliwości. Jednak, to czy je wykorzystamy zależy od nas samych. Czy zdarzyło ci się, że zamiast wziąć sprawy w swoje ręce szukasz wymówek i zrzucasz odpowiedzialność na innych lub odwlekasz w nieskończoność podjęcie jakichkolwiek działań powtarzając sobie w myślach: jeszcze chwilę, jeszcze pięć minut, zrobię to jutro, pojutrze, za tydzień…   W takich trudnych momentach dobrze jest zadać sobie pytanie: Co sprawia, że trudno Ci to zrobić? Czego w tej chwili brakuje w Twoim życiu?   Kluczem do szczęśliwego, udanego życia jest wzięcie odpowiedzialności za własne życie. Oznacza to, że wszystko co dzieje się w naszym życiu jest wynikiem naszych wcześniejszych decyzji. Zarówno tych które podjęliśmy, jak również tych, które zaniechaliśmy. Niejednokrotnie aby uspokoić swoje sumienie wmawiamy sobie, że to inni ponoszą odpowiedzialność za nasze niepowodzenia: rodzice, mąż, zły szef, czy ciężka sytuacja ekonomiczna. Szukamy różnych usprawiedliwień, które tylko sprawiają, że dalej stoimy w miejscu, zamiast ruszyć do przodu. Zrozumienie tego i przyznanie się  przed samym sobą, że to my decydujemy o tym jak ma wyglądać nasze życie, sprawi, że dzięki temu możemy zacząć świadomie podejmować decyzje, w którą stronę chcemy iść.   Zadajmy sobie pytania: Co w życiu sprawia ci trwałe zadowolenie? Jakie zajęcia dają Ci poczucie, że żyjesz pełnią życia? Jakie są Twoje największe pasje życiowe? Co zrobisz i do kiedy (wymień po kolei wszystkie kroki) na drodze do najlepszej zmiany?     Owocnego dnia...
Noworoczne postanowienia i co dalej?

Noworoczne postanowienia i co dalej?

    Z Nowym Rokiem nowym krokiem. Czy, aby na pewno?? No, to mamy długo wyczekiwany 2016 pewnie nie przez wszystkich, ale fakt jest faktem i ciężko z tym polemizować. Od jakiegoś czasu śledząc uważnie media społecznościowe mam nieodparte wrażenie, że powstała swojego rodzaju moda na robienie postanowień noworocznych. W dzisiejszych czas przecież wszystko musi być zaplanowane, wpisane w kalendarz – masz sobie stawiać cele bliższe i dalsze – jednym słowem żyć od terminu do terminu, przewidywalnie i według schematu. Często nieświadomie ulegamy takiej presji i wyznaczamy sobie różne cele, które później nie realizujemy. Okazuje się, że większość Polaków nie jest w stanie wytrwać w noworocznych postanowieniach dłużej niż trzy miesiące. Według sondaży przeprowadzonych przez Interaktywny Instytutu Badań Rynkowych w 2014 roku postanowienia noworoczne zrobiło blisko 80 proc. Polaków, jednak tylko 8 proc. z nich je realizuje. Pisząc to nie chcę Was zniechęcać do robienia postanowień i dokonywania zmian, lecz poszukać przyczyny takiego stanu rzeczy. Z moich osobistych doświadczeń wynika, że wszystkie postanowienia – nawet te noworoczne można zrealizować – pod jednym warunkiem, że jesteśmy gotowi na zmianę i że wypływa ona z głębi nas samych – to znaczy, że wynika z naszych potrzeb. W przeciwnym razie na nic nasze obietnice i postanowienia. Zanim zaczniemy wprowadzać zmiany w nasze życie przyjrzyjmy się temu, co nas do tego motywuje, gdyż prawdziwy cel wynika z potrzeby serca oraz przekonania, że nadszedł właściwy moment, aby jej dokonać.   Warto odpowiedzieć sobie na pytania: Czego, tak naprawdę pragnę? Jak bardzo zależy mi na zmianie i dlaczego? Co będzie, jeśli pozostanę w tym samym miejscu? Jak będę się czuł, gdy osiągnę swój cel, a...